Jak dziś wygląda skuteczna pomoc psychologiczna i w jaki sposób rozwijamy swoje podejście do pracy z pacjentem – o tym opowiada wicedyrektor Centrum Psychologii Zdrowia Dormed, Paulina Kube.
Na początek zapytam o fundamenty – co jest najważniejsze w pracy z pacjentem w Dormedzie?
P.K.: Myślę, że kluczowe jest to, aby pacjent czuł się potraktowany poważnie i bez oceniania. Bardzo często trafiają do nas osoby, które długo nosiły swoje trudności w sobie i sam moment zgłoszenia się po pomoc bywa dla nich dużym krokiem. Dlatego tak ważne jest stworzenie bezpiecznej przestrzeni i relacji opartej na zaufaniu. Bez relacji trudno mówić o skutecznej pomocy. Staramy się być uważni, autentyczni i nie działać schematycznie – tylko spotkać się z człowiekiem i jego historią.
Czyli podejście jest bardzo indywidualne?
P.K.: Zdecydowanie tak. Każdy pacjent jest inny i potrzebuje czegoś innego, dlatego proces terapeutyczny dopasowujemy do konkretnej osoby. Już na etapie konsultacji wstępnych staramy się określić, jaka forma wsparcia będzie najbardziej pomocna – czy będzie to terapia indywidualna, grupowa, a może leczenie w oddziale dziennym.
W Dormedzie zachodzą obecnie zmiany w programach terapeutycznych. Czego one dotyczą?
P.K.: Rzeczywiście, to dla nas intensywny czas. Pracujemy nad uporządkowaniem i unowocześnieniem naszych programów – szczególnie tych grupowych oraz oddziałowych. Dotyczy to m.in. oferty dla osób uzależnionych i ich bliskich, ale też programów realizowanych na oddziale uzależnień i oddziale psychiatrycznym. Nie jest to rewolucja w sensie całkowitej zmiany formy, ale raczej odświeżenie – dostosowanie do aktualnych wytycznych, wiedzy i naszych doświadczeń.
Na czym konkretnie polegają te zmiany?
P.K.: Przede wszystkim na aktualizacji tematyki grup, uporządkowaniu programów i ich większej spójności. Zależy nam też na tym, żeby pacjent miał poczucie ciągłości leczenia. Czyli jeśli kończy jeden etap – na przykład oddział – to może płynnie przejść do kolejnej formy wsparcia, np. terapii grupowej lub indywidualnej w poradni. Wprowadzamy też pewne zmiany organizacyjne, np. w kwalifikowaniu do grup, ale to są już bardziej wewnętrzne kwestie.
Wspomniała Pani o ciągłości leczenia – to ważne z perspektywy powodzenia tego procesu?
P.K.: Tak, bardzo nam na tym zależy. Staramy się, żeby niezależnie od tego, czy ktoś korzysta z poradni, oddziału dziennego czy terapii środowiskowej, miał możliwość kontynuowania leczenia w sposób spójny. To zwiększa skuteczność terapii i daje pacjentowi większe poczucie bezpieczeństwa.
A jak wygląda codzienna praca zespołu w Dormedzie?
P.K.: Jest bardzo różnorodna. Obejmuje konsultacje, terapię indywidualną i grupową, pracę na oddziałach dziennych, a w niektórych przypadkach także wsparcie środowiskowe, czyli pracę z pacjentem w jego miejscu zamieszkania. Pracujemy według harmonogramów spotkań z pacjentami, ale ważną częścią naszej pracy są też spotkania zespołowe – zebrania kliniczne, konsylia i superwizje.
No właśnie – superwizje. To pojęcie często pojawia się w kontekście szeroko rozumianej pomocy psychologicznej. Czym one właściwie są?
P.K.: Superwizja to jeden z najważniejszych elementów dbania o jakość naszej pracy. Pozwala nam zatrzymać się i spojrzeć na prowadzoną terapię z innej perspektywy. Sprawdzić, czy dobrze rozumiemy pacjenta i czy kierunek pracy jest właściwy. To ogromna wartość – bo korzystamy nie tylko z własnego doświadczenia, ale też z wiedzy superwizora i całego zespołu.
Jak to wygląda w praktyce w Dormedzie?
P.K.: Mamy trzy obszary superwizji – osobno dla terapii uzależnień, dla dzieci i młodzieży oraz dla poradni zdrowia psychicznego. Odbywają się one regularnie, raz w miesiącu. Dodatkowo spotykamy się co tydzień na zebraniach klinicznych i konsyliach, gdzie omawiamy bieżące przypadki, trudności i decyzje dotyczące dalszego leczenia.
Czy pacjenci mogą mieć pewność, że ich prywatność jest w tym procesie chroniona?
P.K.: Oczywiście. Wszystkich specjalistów obowiązuje tajemnica zawodowa. Podczas superwizji czy spotkań zespołowych omawiamy trudności terapeutyczne, ale nie ujawniamy danych osobowych ani szczegółów, które mogłyby naruszyć prywatność pacjenta. To absolutna podstawa naszej pracy.
Dormed oferuje pomoc bardzo różnym grupom pacjentów. Kto może się do Was zgłosić?
P.K.: Pracujemy z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi. Oferujemy wsparcie psychologiczne, psychoterapeutyczne i psychiatryczne, a także leczenie uzależnień. Prowadzimy terapię indywidualną, grupową, oddziały dzienne oraz wsparcie środowiskowe. Staramy się odpowiadać na różne potrzeby – zarówno osób w kryzysie, zmagających się z zaburzeniami zdrowia psychicznego jak i tych, które po prostu chcą coś zmienić w swoim życiu.
Na koniec – co powiedziałaby Pani osobom, które wahają się przed skorzystaniem z pomocy?
P.K.: Wiele osób trafia do nas dopiero wtedy, gdy jest im bardzo trudno. A tak naprawdę nie trzeba czekać na moment kryzysu. Im wcześniej ktoś się zgłosi, tym łatwiej coś zmienić. Szukanie pomocy to nie jest oznaka słabości – to raczej wyraz troski o siebie i brania siebie na poważnie. Jeśli ktoś czuje, że potrzebuje wsparcia, warto zrobić ten pierwszy krok.
Paulina Kube – wicedyrektor Centrum Psychologii Zdrowia Dormed, certyfikowany specjalista psychoterapii uzależnień, psychoterapeuta w procesie certyfikacji, kierownik poradni w Grodkowie.